TWÓJ KOSZYK

Koszyk jest pusty
 
ksiazka tytuł: Misjonarze z Dywanowa (cykl papierowy) autor: Zdanowicz Władysław
DOSTAWA WYŁĄCZNIE NA TERYTORIUM POLSKI

FORMY I KOSZTY DOSTAWY
  • 0,00 zł
  • 0,00 zł
  • 9,50 zł
  • 12,50 zł
  • 11,00 zł
  • 15,50 zł
  • 0,00 zł
  • 9,90 zł
  • 11,00 zł

Misjonarze z Dywanowa (cykl papierowy)

Przygody szer. Leńczyka podczas misji w Iraku
Wersja papierowa
Wydawnictwo: Zdanowicz Księgarnia
ISBN: 978-83-63850-05-0
Format: B5
Liczba stron: 1600
Oprawa: Miękka
Wydanie: 2013 r.
Język: polski

Dostępność: dostępny
116,00 zł 110,20 zł

TRAFIONY-ZATOPIONY - czyli o "polskim Szwejku" Władysława Zdanowicza słów kilka

Jako jeden z licznych "trafionych-zatopionych", czy - dokładniej - "przeczytanych-oczarowanych" pozwolę sobie napisać kilka zdań, choć przeczytałem dopiero cześć pierwszą i jestem na setnej stronie części drugiej.
Po pierwsze - nie przypuszczałem, ze ktoś jeszcze w Polsce potrafi tak pisać. Jak dla mnie - w wersji fabularnej i narracyjnej - książka stanowi z jednej strony doskonałe odwołanie do najlepszych tradycji polskiej literatury, poprzez potoczystość i... soczystość języka i sposób kreowania obrazów, z drugiej zaś - jest przykładem literatury nowoczesnej, rzekłbym... europejskiej...
Po drugie - Autor w sposób doskonały wplata w swoja opowieść wątki znane mi z lektur mojej młodości (skojarzenia ze "Szwejkiem" i "Paragrafem 22", ale także ze "Stąd do wieczności" i z prozą Remarque'a są dla mnie szczególnie mile).
Po trzecie - opowieść ma dla mnie spore walory poznawcze, choć gdybym miał uwierzyć we wszystko, to chyba mój świat ległby w gruzach ;-)
A po czwarte - last but not least - to się po prostu świetnie czyta. I bardzo dziękuję Autorowi za kawał dobrej literatury i... kawał dobrej roboty. I już czekam na część trzecią - najlepiej w wersji elektronicznej ;-)
REFLEKSJE PO LEKTURZE DRUGIEGO TOMU
Jakoś tak się przyzwyczaiłem, że zwykle "druga część" czegoś jest gorsza, niż pierwsza. I tu - znów zaskoczenie. "Jonasz" jest JESZCZE LEPSZY, niż "Misjonarze"!

Po pierwsze - oprócz potężnej dawki zdrowego, wojskowo-polskiego humoru jest tu też sporo akcji. Po drugie - całość czyta się jeszcze bardziej wartko; mimo codziennych obowiązków 1240 stron "łyknąłem" w cztery dni. Po trzecie - dzięki Ci, Autorze, za Rovera i jego "Tour de Iraq" na rowerze pięknej pani porucznik US Army o polskich (że się tak wyrażę) korzeniach... "Wycieczka" rowerowa Leńczyka - to jest majstersztyk fabularno-narracyjny. Wielki, wielki szacunek dla Autora za opis rajdu rowerowego! A opisu obrony mostu - może to nie jest "Szeregowiec Ryan", ale bardzo, bardzo blisko...

I teraz czekam na cześć trzecią. I mam nadzieję, że nie będzie częścią ostatnią...
Trzecia część Lenczyka w moich oczach...

Jestem prawie na świeżo po lekturze i czuję się dziwnie usatysfakcjonowany. Bo niestety czasem (częściej nawet, niż czasem) zdarza się w trylogiach wszelkiego rodzaju, że część pierwsza, jako rozbiegówka, zachwyca nowym spojrzeniem, część druga, jako szczyt stanowi doskonałość sama w sobie, a część trzecia... to po prostu odcinanie kuponów od sukcesu poprzedniczek.

Tu, śmiem twierdzić, wystąpiło zjawisko odwrotne. Moim skromnym zdaniem część trzecia jest NAJLEPSZA ze wszystkich. I mam nadzieję, że Autor na tej trzeciej nie poprzestanie ;-)

Przede wszystkim - jest akcja, i to na tyle sensacyjna, że mimo "grubości" dzieła - wciągająca. Nareszcie się coś dzieje "globalnie", czyli wątek sensacyjno-akcyjny przewija się przez cały utwór. Po drugie - zdecydowanie najlepiej napisana - nie twierdzę, że poprzednie były napisane źle, ale tu już widać rękę mistrza, obycie z warsztatem, wyczucie delikatnej materii i surowych realiów. No i na koniec - postać głównego bohatera przechodzi metamorfozę; to już nie jest tylko "Szwejk" - to już jest "dobry wojak". W jak najlepszym tego słowa znaczeniu.

 

Newsletter

Newsletter
Zapisz Wypisz

Płatności

Kanały płatności

Księgarnia Internetowa Kwidzyn akceptuje płatności: